Co mówi przepis
Art. 4 unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji (AI Act) dotyczy tzw. kompetencji w zakresie AI (ang. AI literacy). Firmy, które dostarczają albo stosują systemy AI, mają dbać o to, żeby ich pracownicy i inne osoby korzystające z tych systemów w ich imieniu miały odpowiednią wiedzę: co narzędzie potrafi, gdzie się myli i jak z niego bezpiecznie korzystać. Obowiązek stosuje się od 2 lutego 2025 roku.
Kogo to dotyczy
Nie tylko firm technologicznych. „Stosowanie systemu AI” to także codzienna praca z ChatGPT, Copilotem, Claude czy Gemini: pisanie maili, analiza dokumentów, przygotowanie ofert. Jeśli Wasz zespół używa takich narzędzi w pracy, przepis dotyczy i Was.
Co zmieniło się w 2026 roku
W 2026 roku weszły w życie zmiany w AI Act w ramach tzw. pakietu Digital Omnibus. Brzmienie art. 4 złagodzono: firmy mają podejmować działania wspierające rozwój kompetencji w zakresie AI, zamiast zapewniać ich określony poziom. Obowiązek nie zniknął, ale bardziej liczy się to, że firma działa sensownie i proporcjonalnie do tego, jak używa AI. Nadzór sprawują krajowe organy, a nie Komisja Europejska.
Przepisy wciąż się zmieniają, a polska ustawa wdrażająca AI Act określa szczegóły nadzoru. Ten tekst nie jest poradą prawną. Przy wątpliwościach warto sprawdzić aktualny stan prawny z prawnikiem.
Co w praktyce warto zrobić
- Spisać, z jakich narzędzi AI korzystacie i w jakich zadaniach.
- Ustalić zasady: co wolno wklejać do AI, czego nie (dane osobowe, tajemnice firmy), kto sprawdza wynik, zanim trafi do klienta.
- Przeszkolić ludzi na ich własnych zadaniach, a nie na ogólnych slajdach. Wtedy wiedza zostaje w pracy, a nie w notatkach.
- Zachować dowód: listę uczestników, program, liczbę godzin i certyfikaty. To najprostszy sposób, żeby pokazać, że firma podjęła działania.
- Wracać do tematu, gdy w firmie pojawiają się nowe narzędzia albo nowi ludzie.
Jak to wygląda u nas
Na naszych szkoleniach każdy pracuje nad zadaniem, które wykonuje na co dzień. Program obejmuje zasady bezpiecznej pracy z AI, a każdy uczestnik dostaje imienny certyfikat z programem i liczbą godzin, który firma może pokazać jako dowód przeszkolenia. Szkolenie można też sfinansować z KFS albo BUR, piszemy o tym w osobnym poradniku.

